header image
 

Słów kilka.

No. Weekend majowy (bo tak to się chyba nazywa) pełną parą. Za 4 dni będę płakał by chwila w której piszę tego posta wróciła, ale pewnie nie będzie dało rady. Po poobijaniu się o wszystkie kąty w moim łóżku czas coś konstruktywnego zrobić.

Niedzielny dzień minął pod znakiem chęci-na-naukę i nauki gramatyki. Siedzenie do 02:30 źle wpływa na organizm.

Poniedziałek jakoś przeleciał pod znakiem ADHD na zajęciach Lit. Amer. i nie robieniu nic ciekawego na gramatyce. Bałem się jedynie fonetyki i słusznie, łatwo to nie będzie.

Wtorek, kolosek i potem prawie wolne. Wieczór z mamą i siostrą w Yarisie 1.0 na gaz. Obejrzałem nową/starą obwodnicę Międzyrzecką i z tego co widziałem to nieźle nieźle…

Środa jak to dzień wolny, u taty w bloku na obiedzie i wieczór rozerwany między kompem a nauką. W przerwie wyczyściłem przybornikiem, otrzymanym od allegro, obiektyw i czeka na body. Spacer z grubym po 22:00 dobrze zrobił. Dresik na ciałko, kurtencja ortalionowa i czapeczka. Zestaw taki zapewnia ciepło i ochronę przed deszczem. Adidaski z siatki były jedynym słabym punktem w tym ubiorze. Gumowce lepsze by były, ale nie miałem rozmiaru. Teraz siedzę i stukam sobie tego posta. Nie ma już o czym pisać. Czekam do piątego, czyli poniedziałku na odbiór aparatu i tyle.

Olka, nie zapomnij wziąć dla mnie tego czegoś śmiesznego czym Ziemek kręcił jak smieną się bawił. Ok?

Miałem dać jakieś zdjęcia, ale nie dam rady…

~ autor monsieurfop w dniu maj 1, 2008.

Odpowiedzi: 3 to “Słów kilka.”

  1. spokomoko panie kierowniku, już sobie zapisałam, żeby nie zapomnieć :D

  2. Aaaaa Fit też się bawi w wordpressa?:) a co do ADHD to najlepszym przypadkiem był Ziom, który się turlał po podłodze:) pozdrawiam z metropolii!:P

  3. Ziemek na podłodze? Nie widziałem, na których zajęciach?! Kurde, było zdjęcie zrobić.

Napisz odpowiedź